Przepraszam że tak długo czekaliście ale wiecie szkoła ....
No nie ważne jest i myślę że wam się spodoba :D
*Francesca*
Szłam korytarzem. Chciałam.Chciałam pogadać z Marco ale nigdzie go nie było.
- Cami,widziałaś Marco?
- Nie a czy coś się stało ? - zapytała
- Zgadnij kto to ? - zapytał męski głos.
- Marco-zaśmiałam się.
- A kto inny ? - zapytał ironicznie
- Chciałam z tobą porozmawiać .... - przerwał mi
- Dorze ale najpierw wam chcę coś pokazać. Chodźcie. - złapał mnie za rękę.Cami pobiegła za nami.nami. Zaprowadził nas pod salę od muzyki.
- Popatrzcie. - wskazał na środek.W środku była Ludmiła i ... Federico ?Ludmiła była dziwnie wesoła?To było dziwne.
- OMG! - powiedziała Cami.
- No.Mnie też to zdziwiło. - przyznał Marco.
Federico przygrywał Ludmile na gitarze.To było słodkie.Pierwszy raz widzę Ludmiłę w takim stanie.
- Co tak patrzycie ? - zapłata Violetta.
- Patrz. - wskazałam jej Ludmiłę.
- Oooo jakie to słodkie.Ej po tej minę Ludmiły można sadzić że się zakochała. - powiedziała po chwili Violetta.
- Co ty! Z drzewa spadłaś czy co?Proszę Ludmiła nie wie co to miłość. Zgodzie się ? - zapłata Cami.Zastanowiłam się przez chwilę.Nikt nie odpowiedział na to.
- Dobra chodźcie nie będziemy im przeszkadzać. - odezwała się po chwili Violetta.Wszyscy odeszliśmy od drzwi i zostawiliśmy ich by pobyli sami.
- Fran chciałaś coś ode mnie ? - zapytał Marco.
- Nie już nic.To może poczekać. - powiedziałam
- Chodź mam dla ciebie niespodziankę. - załapał mnie za rękę.Wybiegliśmy ze Studia.
*Federico*
- I jak ci się podobało ? - zapytałem się Ludmiły.
- To było boskie. - powiedziała z uśmiechem. Uśmiechnęłam się
- Może ty mi coś zagrasz ? - zapytałem.
- Chcesz ? - zapytała
- Tak - powiedziałem podając jej gitarę.Wzięła ją.Zaczęła grac.Szło jej dobrze.Chyba nawet lepiej niż mi.Nieoczekiwanie do sali wszedł Pablo.
- Bardzo dobrze Ludmiła.Widzę że zaprzyjaźniłaś się z Fede .Ale pożyczam go n chwilę.Chcę z nim załatwić parę spraw.- powiedział Pablo.
- Jasne.Przepraszam Ludmiła .Mam nadzieję że nie jesteś zła?- zapytałem
- Nie no skąd - powiedziała. Uśmiechnąłem się i wyszedłem z sali a za mną Pablo
*Ludmiła*
Było mi trochę smutno.Ale i tak było dobrze.Federico był bardzo słodki.Szkoda że musiał już iść. Miałam nadzieję jeszcze z nim pogadać.
- A nie mówiłem. - powiedział Diego.
- O co tym razem ci chodzi. - zapytałam bez entuzjazmu
- Widziałem jak patrzyłaś na Federico.Przyznaj że on ci się podoba. - powiedział
- To nie prawda. - powiedziałam i wyszłam z sali.Potrzebowałam wody.Szukałam Naty ale jej nigdzie nie było.Postanowiłam wrócić do domu.Weszłam do domu.Skierowałam się do pokoju i padłam na łóżko.Zaczęłam rozmyślać o Fede. Poczułam się senna.Zamknęłam oczy i zasnęłam.
_________________________________________________________________________________
Myślę że się wam spodoba :*
super :D
OdpowiedzUsuń